Paris “Kultura” logo 31 March 2020

„Kultura” na trudny czas w wyborze Wojciecha Karpińskiego

TYDZIEŃ 1

Dzień 1
Wacław Zbyszewski w eseju „Zagubieni romantycy, panegiryk - pamflet - próba nekrologu?” naszkicował w 1959 roku wizerunki ludzi skupionych wokół „Kultury”. I jest to, po przeszło półwieczu, nie tylko najbardziej błyskotliwy portret tej niezwykłej formacji, ale też nadal uderzający przenikliwością i rozległością horyzontów.

Dzień 2
Józef Czapski na wiadomość o śmierci Pierre'a Bonnarda, malarskiego bożyszcza swojej młodości, napisał do pierwszego numeru „Kultury”, wydanego w Rzymie w 1947 roku, artykuł, będący wyznaniem i wyzwaniem: „Raj utracony - jaki jest dziś, po kataklizmie lat wojny, sens sztuki?”

Dzień 3
Józef Czapski (pod pseudonimem Marek Sienny), „Groby czy skarby”, 1948, nr 5. „Szedłem przez Pont-Neuf. Była mgła, nie niebieska, jak często bywa w Paryżu, ale szara, prawie londyńska”. Niezwykły portret powojennego Paryża i wyzwanie powtórzone za Pawłem Valérym: od nas zależy, czy odkryjemy dokoła nas martwe groby, czy żywe skarby.

Dzień 4
Józef Czapski - „Proust w Griazowcu”, 1948 nr 12 i nr 13. Jeńcy polscy w sowieckim obozie usiłowali ratować swoje życie umysłowe i jego fundament - pamięć, opowiadając o tym, co najlepiej zapamiętali z życia na wolności. Czapski w ramach konwersacji francuskiej odtwarzał z pamięci powieść Prousta, fundamentalne dzieło o mechanizmach pamięci w kulturze Zachodu. Jego wykłady zostały opublikowane w przekładzie Teresy Skórzewskiej w „Kulturze” w 1948 roku. Zapadła o nich cisza na dziesięciolecia. Oryginał francuski wykładów ukazał się w 1987 roku. Ale to dopiero od publikacji nowego wydania po francusku w 2011, a zwłaszcza od wydania po angielsku w 2018 zaczęto coraz szerzej dostrzegać w tej małej książeczce jedno z najpiękniejszych dzieł europejskiego humanizmu.

Dzień 5
Józef Czapski – "Ja", Kultura 1949, nr 15, styczeń. Czapski zastanawia się nad dziennikami jako formą literacką. Była to przecież dla niego, prowadzącego dziennik przez całe życie, sprawa dosłownie podstawowa. W tym błyskotliwym szkicu buduje przestrzeń duchową literatury polskiej drugiej połowy XX wieku.

Dzień 6
Jerzy Stempowski, piszący na emigracji pod pseudonimem Paweł Hostowiec, w „Eseju dla Kasandry”, „Kultura” 1950, nr 6, zastanawia się, dlaczego zaczynając od Jakuba Burckharda wszyscy, którzy widzieli jasno rzeczy przyszłe, dręczeni byli poczuciem bezużyteczności ich wiedzy. Mieszkańcy współczesnej Europy powinni lepiej nauczyć się przewidywać skutki swych czynów, jeżeli chcą uniknąć kolejnych katastrof.

Dzień 7
Konstanty Jeleński zadebiutował w „Kulturze” esejem „Apokalipsa i perspektywa”, 1950 nr 12. Był już autorem świetnych artykułów dotyczących literatury czy socjologii, drukowanych w polskiej prasie wojskowej zaraz po wojnie, stanie się wkrótce najbardziej przenikliwym propagatorem pisarzy zbójeckich. Ten szkic dobrze oddaje apokaliptyczną atmosferę Europy tego czasu: „Smutek wynikający z pewności, że Ateny nie mogą trwać wiecznie, zrównoważony jest może świadomością, że kiedyś musi runąć również i perska tyrania”.