Logo Kultura Paryska 26 czerwca 2017
obrazy, głosy

Dom pracy i spotkań

Dom „Kultury” w Maisons-Laffitte – a właściwie dwa domy, bo najpierw siedziba Instytutu mieściła się przy avenue Corneille, a potem, aż do dziś, przy avenue de Poissy – to nie tylko wydawnictwo, miesięcznik czy ośrodek politycznych koncepcji. To przede wszystkim, przez dziesięciolecia, miejsce nieustającej pracy, także ale po prostu dom, w których się rozmawiało, śmiało i kłóciło, przyjmowało gości, jadało  (czasem słabo, a czasem nieźle), piło, bawiło i niestety też umierało.
„Obrazy i Głosy” to zbiór galerii, pokazujących życie w „falansterze”. Wybraliśmy je spośród tysięcy najciekawszych fotografii z naszego archiwum, są tu fragmenty filmów o „Kulturze” i jej ludziach, są też prywatne „lafickie” nagrania i audycje z zasobów Radia France International, Radia Wolna Europa i Polskiego Radia. Bardzo dziękujemy ludziom i instytucjom za udostępnienie nam swych zbiorów.

Dołożyliśmy wszelkich starań, by ustalić właścicieli praw autorskich. Jeśli kogoś pominęliśmy, prosimy o kontakt w celu załatwienia kwestii formalnych.

 

 

 

Oglądasz temat
Black i inni. Zwierzęta „Kultury”

Mimo, że zwierzęta towarzyszyły „Kulturze” przez cały czas istnienia Instytutu, nie ewidencjonowano ich w sposób formalny. Nie zachowały się żadne spisy, jedynie fotografie i okazjonalne wspomnienia, głównie w listach. Obecność psów na zdjęciach pomaga czasem w ustalaniu dat przy opisywaniu fotografii.
Psy to bez wątpienia najważniejsze istoty w dość zaskakująco układającym się inwentarzu Instytutu Literackiego. Wszystkie psy „Kultury” były cocker spanielami angielskimi, w różnych kolorach. Żaden nie był nadmiernie miły. Oto kolejność spanieli ustalona przez Leszka Czarneckiego, przy założeniu, że każdy z nich żył 12-15 lat:
1) „Black” – 1947-1962 zwany też Blackiem Pierwszym (był oczywiście czarny),
2) „Piotr” – 1962-1975 – był złoty,
3) „Black” Drugi – 1976-1992 (rzecz jasna też czarny),
4) „Faks” – 1992-2003 był złoty.
Koty, jako istoty znacznie mniej uspołecznione, mniej chętnie pozowały do zdjęć. Pierwszy z nich pojawił się jeszcze na avenue Corneille, widać go na wielu zdjęciach z Redaktorem Giedroyciem. To „Żółtek”. W nowym domu już go nie ma, można zatem uznać – twierdzi Leszek Czarnecki – że w grudniu 1954 roku, kiedy zakupiono dom Kultury, „Żółtek” albo już nie żył, albo co bardziej prawdopodobne – nie zgodził się na przeprowadzkę i zdezerterował z falansteru.
Następne dwa pojawiające się na fotografiach czarne koty to „Minusy”. Żyją na avenue de Poissy w latach 1955-60, chyba też się wymeldowały, brak bowiem oralnych przekazów o ich śmierci.
Okresowo pojawiały się ptaki: kogut (zwany po prostu Kogutem, wspominany przez JG w listach) – pojawia się znienacka i znikąd. Można go oglądać na zdjęciach Bohdana Paczowskiego z roku 1987. Mieszkał w ogrodzie i nocował na drzewie. Ponoć został uśmiercony przez młodego „Faksa”, na początku lat 90.
Dzikie kaczki, krzyżówki. W roku 1998 porzuciła je matka. Jak tyko urosły, odleciały. Jak znalazły się w ogrodzie? Nie wiadomo.
Jeż – (nie ma zdjęć) żył za czasów szefowania Instytutem przez p. Henryka Giedroycia.

W latach 80., w jardin d'hiver, mieszkały w klatce dwie papużki. Potem jedna. Krótko.