Logo Kultura Paryska 26 maja 2017
obrazy, głosy

Dom pracy i spotkań

Dom „Kultury” w Maisons-Laffitte – a właściwie dwa domy, bo najpierw siedziba Instytutu mieściła się przy avenue Corneille, a potem, aż do dziś, przy avenue de Poissy – to nie tylko wydawnictwo, miesięcznik czy ośrodek politycznych koncepcji. To przede wszystkim, przez dziesięciolecia, miejsce nieustającej pracy, także ale po prostu dom, w których się rozmawiało, śmiało i kłóciło, przyjmowało gości, jadało  (czasem słabo, a czasem nieźle), piło, bawiło i niestety też umierało.
„Obrazy i Głosy” to zbiór galerii, pokazujących życie w „falansterze”. Wybraliśmy je spośród tysięcy najciekawszych fotografii z naszego archiwum, są tu fragmenty filmów o „Kulturze” i jej ludziach, są też prywatne „lafickie” nagrania i audycje z zasobów Radia France International, Radia Wolna Europa i Polskiego Radia. Bardzo dziękujemy ludziom i instytucjom za udostępnienie nam swych zbiorów.

Dołożyliśmy wszelkich starań, by ustalić właścicieli praw autorskich. Jeśli kogoś pominęliśmy, prosimy o kontakt w celu załatwienia kwestii formalnych.

 

 

 

  • Jerzy Giedroyc w Stambule
    Jerzy Giedroyc w Stambule. Zastał tam jeszcze Rogera Raczyńskiego. Poszedł do wojska. (Wywiad Teresy Torańskiej)
  • Spotkanie Jerzego Giedroycia i Zofii Hertz
    Historia poznania Zofii Hertz. Jerzy Giedroyc był wówczas w wojsku, w Brygadzie Karpackiej. Chcieli go wysłać do podchorążówki, ale odmawiał. Był czymś w rodzaju oficera oświatowego w kompanii transportowej. Zjawił się Józef Czapski, zaproponował przejście do propagandy [do rozmowy włącza się Zofia Hertz, w tle szczeka pies]. Zofia Hertz opowiada o początkach znajomości, w Bagdadzie. Usłyszała o nowym współpracowniku Czapskiego (wedle opinii innych: przystojny, ale antypatyczny, z nikim nie rozmawia, strzelec z Brygady Karpackiej). Przyszła do namiotu, za biurkiem siedział Giedroyc - ciężko było z nim rozmawiać, odpowiadał monosylabami. Dalszy ciąg znajomości: w Bagdadzie. (Wywiad Teresy Torańskiej)
  • Wrzesień'39, ewakuacja, wojsko (audycja radiowa)
    Audycja radiowa Hanny Marii Gizy (3 maja 2006). Wypowiedzi archiwalne oraz dyskusja: prof. Andrzej Ajnenkiel, dr Marek Żebrowski i (telefonicznie) Henryk Giedroyc. Fragment rozmowy z sierpnia 2000 r. z Jerzym Giedroyciem. 4/5 września 1939 wyjazd z Warszawy, ewakuacja do Rumunii. Pesymistyczna ocena sytuacji. Najważniejsza rzecz: kontynuacja państwowości. Kwestia następcy prezydenta I. Mościckiego (w tej roli widział gen. Sosnkowskiego, wyznaczył Wieniawę-Długoszewskiego). Wieniawa - bardzo inteligentny, „człowiek, który dotrzymuje słowa". Sprzeciw Francuzów wobec tej nominacji, szantaż (powód: nienawiść do piłsudczyków). Intrygi Sikorskiego. Jak zachowałby się Piłsudski w tej sytuacji? Nie byłoby wojny 1939 roku. Powód: nie zadowoliłby się traktatem przyjaźni z Wielką Brytanią, może nawet oddałby Gdańsk. Chaos września 1939 rok, dezinformacja. Umowa z Rumunią - okazała się martwa, zamiast przepuszczenia wojsk był internowanie. Jerzy Giedroyc zostaje w Bukareszcie jako sekretarz ambasadora RP Rogera Raczyńskiego. „Ważniejsza była robota na kraj". Prof. Andrzej Ajnenkiel: klęska nieoczekiwana, paraliżująca. Ale wciąż wola oporu, powstanie Służby Zwycięstwu Polski. Działania organizacyjne, tworzący się ruch oporu. Michał Karaszewicz-Tokarzewski. Jerzy Giedroyc w samym środku konfliktu między „sanatorami" - piłsudczykami a „Sikorszczykami" (zwolennikami Sikorskiego). Zwolennicy Sikorskiego - szybko przedostają się do Francji, a legalne władze RP mają trudności. Jerzy Giedroyc: Ambasada w Bukareszcie, działalność konsularna, wydawanie dokumentów, by można było wyjechać na zachód. Cywile - ambasada wystawiała noty werbalne (listy do placówek innych państw o przyznanie wiz). Plotka o ich sprzedawaniu przez Giedroycia. Intryga zmontowana przez placówkę oddziału II. Raport, śledztwo, sprawa karna. Likwidacja ambasady polskiej w listopadzie 1940 r. - Giedroyc kierownikiem sekcji polskiej w poselstwie chilijskim. Na czele Samson Nikiciński. Zakazał pracy Giedroyciowi - więc urzędują w barach, mieszkaniach. Wyjazd do Stambułu z Anglikami. Do wojska - wstępuje w Palestynie. Tobruk. Prowadzi kantynę, miejsce spotkań. Bagdad - prasa, wydawnictwa, współpraca z Józefem Czapskim. Sprawy narodowościowe - żołnierze pochodzenia żydowskiego i ukraińskiego. Wielu Żydów zostaje z II Korpusu zostaje w Palestynie. Tolerancja, ciche porozumienie z organizacjami żydowskimi. Podobnie Ukraińcy - mogli podać prawdziwe dane w aktach, bez po konsekwencji. Bp polowy Gawlina sprzyjał. Brygada Karpacka - złożona z ochotników, inteligencka, ale kiepsko z dyscypliną, zarozumiałość. Początkowe animozje z formacją „z Buzłuku" ze Związku Radzieckiego, z Armii Andersa. Giedroyc w jednostce kulturalnej Brygady. Szczury Tobruku" - zaszczytne określenie. Medale i odznaczenia II Korpus - przygotowywany do walk na froncie włoskim. 50 tys żołnierzy. Czołowa jednostka polska na Zachodzie. Pismo „Orzeł Biały" - zmienione dzięki niemu w poczytną gazetę. Usunięty z wydziału prasy. Jesień 43 - Giedroyc popada w niełaskę. 2 tygodnie aresztu domowego za opublikowany artykuł „Libia a Cassino" Bielatowicza. Centrum wyszkolenia w Gallipoli. Minister Adam Pragier przyznaje mu kierownictwo departamentu kontynentalnego. Wybuch Powstania Warszawskiego. Wiadomości z radia angielskiego. Szanse? Giedroyc nie ma złudzeń. Uważa, że to nieporozumienie. „Prowokacja sowiecka". Naiwne czekanie na pomoc ze strony sowieckiej. Wielka strata - bo zginęło całe pokolenie. Płk Tatar - wtyczka, zwolennik współpracy polsko-sowieckiej. Odpowiedzialność za powstanie ponosi gen. Sosnkowski jako naczelny wódz, nie powstrzymał wybuchu. Giedroyc jako oficer oświatowy. Rzym - decyzja powołania Instytutu Literackiego. Wyjazd do Londynu, szukanie akceptacji dla pomysłu. Idea: żołnierze czytają dużo - więc powołajmy wydawnictwo (powstało jako oficyna wojskowa). Akceptacja gen. Andersa, i jego przyzwolenie na kształcenie żołnierzy. Powrót do Włoch. Henryk Giedroyc: „Kultura" - dla emigrantów, a książki - to przedsięwzięcie biznesowym. Działanie na Kraj. Redaktor „wiedział że to się tak szybko nie skończy, ale wiedział, że się skończy". Opinia redaktora Grydzewskiego z londyńskich „Wiadomości": „Jak na efemerydę nawet niezły poziom" (o pierwszym numerze „Kultury").
Oglądasz temat
W Armii Andersa

Nie sposób mówić o "Kulturze", nie wspominając gen. Władysława Andersa. Pod jego rozkazy Jerzy Giedroyc trafił za sprawą Jóżefa Czapskiego, tam też poznał Zofię Hertz. To Anders powołał do życia Instytut Literacki, wyznaczył Giedroycia do jego organizacji i udzielił na ten cel pożyczki. Niezależnie od różnic czy sporów, jakie miały ich później dzielić, ludzie "Kultury" zachowywali szacunek i sympatię do Generała, a ten odwzajemniał im się tym samym.