Giedroyc namawia Czapskiego do wysyłania listów w sprawie utworzenia amerykańskiego towarzystwa przyjaciół „Kultury”. W post scriptum anegdota o bibliografii do traktatu ojca Innocentego Bocheńskiego.
...Jestem miękki i ulegam dwóm spryciarzom niskim – Anieli i Melowi – oboje zdecydowali, że jestem idiotą i że list Twój (Zygmunta?) jest wspaniały – tak, że odszczekuję i DZIŚ posyłam do Wazetera...
Jerzy Giedroyc powierza Józefowi Czapskiemu rozeznanie się w sprawie Varityperów w związku z ruchłym wyjazdem Czapskiego do USA, opisuje również perspektywy na propagowanie "Kultury" w Polsce.